Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bogowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bogowie. Pokaż wszystkie posty

Paweł Leśniak, Mumia. Morze piasku, recenzja

 

Paweł Leśniak, Mumia. Morze piasku, recenzja

Autor: Paweł Leśniak

Tytuł: Mumia. Morze piasku

Cykl: Mumia (tom 2)

Wydawnictwo: Wydawnictwo Nocą

Rok wydania: 2023

Liczba stron: 418

Moja ocena: 8/10

„Mumia. Morze piasku” autorstwa Pawła Leśniaka to drugi tom cyklu „Mumia”. Jest to mroczna, pełna emocji powieść fantasy z elementami horroru i starożytnych egipskich wierzeń. Autor ponownie zabiera nas w podróż do tajemniczej krainy piasku, słońca i bóstw, gdzie granice między mitem a rzeczywistością zacierają się w każdym rozdziale. Tym razem historia staje się jeszcze mroczniejsza. Kraina pod rządami nowej władczyni – Neferuth – pogrąża się w chaosie. Ludzie głodują, zmuszani są do pracy ponad siły, a tajemnicze stwory zaczynają siać postrach wśród bezbronnych. W tym przerażającym czasie najwyżsi kapłani podejmują dramatyczną decyzję – budzą do życia dawnego bohatera, Mosa, który niegdyś był wojownikiem walczącym po stronie faraona, a potem został zdradzony i przemieniony w mumię przez samego Seta. Lektura „Mumia. Morze piasku” była moim drugim spotkaniem z twórczością Pawła Leśniaka. Po przeczytaniu pierwszej części „Mumia”, która bardzo mi się podobała moje oczekiwania względem tej lektury były duże.


Styl Pawła Leśniaka to coś, co wyjątkowo mi odpowiada. Język jest lekki, pełen emocji, archaizmów i plastycznych opisów.
Autor z niezwykłym wyczuciem połączył elementy egipskiej mitologii, grozy i fantasy, tworząc oryginalną fabułę i wizję świata. Bohaterowie to kolejna mocna strona książki. Uwielbiam wyraziste, niejednoznaczne postacie, a tutaj jest ich pełno: Mose, Sobek, Teje, Set – każdy z nich wnosi coś wyjątkowego i trudno pozostać wobec nich obojętnym. Szczególnie Thot, który swoją obecnością kieruje fabułę na zupełnie nowe tory, był dla mnie jedną z ciekawszych niespodzianek. Nie wszystko jednak zagrało idealnie. Zakończenie, choć ważne i potrzebne, mogłoby być nieco bardziej zwarte. W pewnym momencie miałam wrażenie, że napięcie gdzieś się rozmywa, a emocje opadają zbyt szybko. To jednak drobna rysa na tle całości, która naprawdę mnie porwała.

„Mumia. Morze piasku” to książka, która pochłonęła mnie na kilka wieczorów. To opowieść charakteryzująca się mrocznym klimatem, pełna mitologicznych smaczków i historii, które zostają w głowie jeszcze długo po przeczytaniu, to zdecydowanie warto sięgnąć po ten tytuł.


Franciszek M. Piątkowski, Widzący. Bogowie i Stwory, opinia

 

Tytuł: "Widzący. Bogowie i Stwory" 

Autor: Franciszek M. Piątkowski

Wydawnictwo: Self-Publishing

Ilość stron: 205  

Rok Wydania: 2021

Ocena: 10/10 

Czasami zastanawiam się, jak wyglądałoby życie w świecie, w którym stwory z mitologii słowiańskiej byłyby naszymi sąsiadami. Napotkanie za rogiem ulicy wampirów i wilkołaków żywiących się ludzką krwią i mięsem, byłoby niewątpliwie straszne i niebezpieczne, z drugiej jednak strony zaglądanie do szafki pod zlewem, by przybić piątkę z naszym domowikiem, na pewno samo w sobie przynosiłoby szczęście gospodarstwu domowemu.

Dziś chciałem podzielić się moją opinią na temat zbioru opowiadań Franciszka Piątkowskiego "Widzący. Bogowie i Stwory". Jest to moje piąte spotkanie z twórczością lubelskiego adwokata, żercy z grupy "Krucze Gniazdo", który niedawno został po raz drugi tatą. Na samym początku warto zaznaczyć, iż zbiór liczy jedenaście opowiadań obejmujących razem 205 stron. Tak jak poprzednie książki autora "Powiernik", "Widzący", "Obrońcy" i pierwszy zbiór opowiadań „Powiernik. Bogowie i Stwory” również ta publikacja została wydana w formie self-publishing.

Fabuła książki

W tym tomie opowiadań autor pozwala nam poznać wydarzenia, jakie miały miejsce pomiędzy tymi opisanymi w „Widzącym” i „Obrońcach”. Również tym razem fani Marka Lichockiego, będą mogli nasycić swoją wyobraźnię pięknymi historiami, opisującymi przygody swego ulubionego bohatera, który za sprawą wyobraźni Franciszka Piątkowskiego stoczy walkę o życie swego przyjaciela, rozwikła sprawę objawienia Matki Boskiej na płytach wiejskiego elewatora, poskromi stwora zamieszkującego średniowieczną strażnicę. Warto również dodać, iż Marek tak jak i wielu przed nim i wielu po nim, będzie musiał podjąć się herkulesowej pracy, przy składaniu mebli pewnej skandynawskiej firmy.



Każde z opowiadań znajdujących się w zbiorze jest zróżnicowane. Są wśród nich wesołe, pełne humoru i ironii historie jak Gotishoos, którą czytałem kilka razy, w tym raz mojej lepszej połowie na sali porodowej. Większość jednak stanowią opowiadania mroczne, które mogłyby znaleźć się w antologiach  poświęconych literaturze grozy. Znaleźć można w nich opisy drastycznych scen oraz „soczyste” dialogi. Wydaje mi się, że całość dzieła skupia się wokół przesłania, iż ludzki egoizm i zachłanność, niszczą ludzi i sprowadzają na nas cierpienie. Często to nie szkaradna południca stanowi prawdziwe niebezpieczeństwo, lecz socjopatyczny biznesmen, który po trupach brnie do celu. Warto również nadmienić, iż jedno z opowiadań Cicha ma wiele wspólnego z prawdziwymi wydarzeniami, jakie miały miejsce pod koniec 2019 roku w Lublinie. Osobiście najbardziej podobało mi się pełne czarnego humoru i gore opowiadanie Potworaki, w którym to autor odniósł się do historii bliskiego spotkania trzeciego stopnia, jakie miało miejsce w Emilcinie (woj. lubelskie) w 1978 roku.  

Ponownie na wielkie uznanie zasługuje szata graficzna książki - przygotowana przez Martę Żurawską - z ukazaną na okładce postacią Leszego. W środku zaś znaleźć można szereg pięknych ilustracji odnoszących się do opisywanych historii. Osobiście najbardziej podobały mi się te odnoszące się do opowiadań Południca, Cicha i Bajdała.

Podsumowanie

Tradycją stało się, iż kolejna książka autorstwa Franciszka M. Piątkowskiego zrobiła na mnie ogromne wrażenie, zarówno stylem pisarskim, opisywanymi wątkami fabularnymi, humorem, ale przede wszystkim bogactwem postaci i bohaterów znanych z naszej rodzimej mitologii. Z niecierpliwością czekam na kontynuację historii Marka Lichockiego.