Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nazizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nazizm. Pokaż wszystkie posty

Volker Ulrich, Hitler. Upadek zła 1939-1945, recenzja

Volker Ulrich, Hitler. Upadek zła 1939-1945, recenzja

Autor: Volker Ulrich
Tytuł: Hitler. Upadek zła 1939-1945
Seria: Oblicza zła
Wydawnictwo: Prószyński i S-KA
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 848
Moja ocena: 8/10

Drugi tom monumentalnej biografii autorstwa Volkera Ulricha, „Hitler. Upadek zła 1939–1945”, był dla mnie jedną z najbardziej wyczekiwanych lektur ostatniego czasu. Po znakomitym pierwszym tomie moje oczekiwania były naprawdę bardzo duże – liczyłem na równie wciągającą, przemyślaną i odkrywczą kontynuację. I choć w wielu momentach książka spełniła te nadzieje, nie mogę powiedzieć, że w pełni mnie usatysfakcjonowała.
Volkera Ulricha nadal czyta się jako autora niezwykle kompetentnego, który potrafi spojrzeć na Hitlera nie tylko jako na symbol zła, ale też jako człowieka funkcjonującego w określonym systemie politycznym i społecznym. Podobało mi się szczególnie to, jak autor ukazuje zmieniający się stosunek Niemców do Führera – od niemal bezkrytycznego uwielbienia po stopniowy rozpad jego mitu. To jeden z najmocniejszych elementów książki.
Z dużym zainteresowaniem śledziłem również fragmenty poświęcone życiu prywatnemu Hitlera – jego zdrowiu, relacjom z Ewą Braun czy napięciom wśród najbliższych współpracowników. Ten bardziej osobisty wymiar biografii zdecydowanie działa na plus i sprawia, że narracja staje się pełniejsza. Nie do końca odpowiadało mi natomiast ograniczenie wątków związanych z Holokaustem. Oczywiście temat ten wciąż jest obecny, ale miałem wrażenie, że w porównaniu z pierwszym tomem został potraktowany nieco bardziej skrótowo. Dużo ciekawsze wydały mi się natomiast przytoczone przez autora listy niemieckich żołnierzy z frontu wschodniego – ich szczerość i brutalność robią ogromne wrażenie i dodają książce autentyczności. Największy problem miałem jednak z nierównym tempem narracji. Początkowe rozdziały – obejmujące lata 1939–pierwszą połowę 1941 roku – były dla mnie zdecydowanie zbyt rozwlekłe. Momentami miałem wrażenie, że czytam coś, co już dobrze znam, a przy tym podane jest to w dość przegadanej formie. W tej części książki trochę się zawiodłem. Z kolei fragmenty dotyczące wojny ze Związkiem Sowieckim aż do zamachu w Wilczym Szańcu czytało mi się znacznie lepiej. Tutaj narracja nabiera tempa, jest bardziej dynamiczna i wciągająca – i właśnie w tych momentach czułem, że obcuję z książką na poziomie pierwszego tomu.
Niestety końcowe rozdziały ponownie nie do końca przypadły mi do gustu. Szczegółowe opisy walk na Odrze i w Berlinie były dla mnie zbyt rozbudowane. W pewnym momencie miałem wręcz wrażenie, że autor relacjonuje ostatnie dni Hitlera niemal godzina po godzinie, co zamiast budować napięcie, zaczęło mnie męczyć.
Ostatecznie książkę oceniam pozytywnie – podobała mi się i uważam ją za wartościową, ale jednocześnie czuję pewien niedosyt. Pierwszy tom zrobił na mnie większe wrażenie i był bardziej spójny jako całość. Drugi tom, mimo wielu świetnych fragmentów, jest po prostu mniej równy.
Na koniec warto wspomnieć o objętości – ponad 800 stron, z czego około 600 to właściwa treść, a reszta to przypisy, bibliografia i indeks. To pokazuje skalę pracy autora, którą zdecydowanie należy docenić, nawet jeśli nie wszystkie elementy tej książki trafiły w moje oczekiwania.


Volker Ulrich, Hitler. Narodziny zła 1889-1939, recenzja

 

Volker Ulrich, Hitler. Narodziny zła 1889-1939, recenzja

Autor: Volker Ulrich

Tytuł: Hitler. Narodziny zła 1889-1939

Seria: Oblicza zła

Wydawnictwo: Prószyński i S-KA

Rok wydania: 2015

Liczba stron: 1024

Moja ocena: 10/10

Hitler. Narodziny zła 1889-1939” autorstwa niemieckiego historyka Volkera Ulricha to jedna z tych książek, obok których nie sposób przejść obojętnie. Książka została wydana w ramach cyklu „Oblicza zła”. Dotychczas przeczytałem dwie pozycje z tego cyklu: „Mao. Cesarstwo cierpienia” i "Lenin Dyktator", obydwie bardzo mi się podobały i wzbogaciły moją wiedzę na temat historii Rosji i Chin XX wieku. W przypadku biografii Adolfa Hitlera, napisanej przez niemieckiego historyka (czynnie zaangażowanego w działalność CDU/CSU), miałem pewne obawy co do jego obiektywizmu. Po lekturze mogę stwierdzić, że autor surowo ocenił postawę zarówno swoich rodaków, jak i elit rządzących w ówczesnej Europie. Ponadto styl oraz oprawa graficzna tej biografii sprawiają, że nie czuje się zmęczenia, czytając 967 stron tomu I.

Na kartach książki Ulricha czytelnicy śledzą losy Adolfa Hitlera od jego narodzin przez dzieciństwo, młodość, objęcie stanowiska kanclerza i ustanowienie w Niemczech państwa totalitarnego. W kolejnych rozdziałach autor ukazuje wydarzenia, które jego zdaniem wpłynęły na ukształtowanie się osobowości przyszłego „Führera”: nieprzyjęcie do Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu, przeżycia wojenne podczas I wojny światowej oraz nieudany pucz z 1923 roku. W poszczególnych rozdziałach książki autor opisuje również życie prywatne Hitlera, m.in. jego relacje z kobietami, podejrzenia o homoseksualizm, różne prace, które podejmował po zakończeniu „Wielkiej wojny”, a także codzienną dietę i zainteresowania.

W moim odczuciu najciekawszymi rozdziałami były te, które opisują założenia polityki antyżydowskiej przed i po objęciu władzy w Niemczech. Autor nie szczędził opisów szykan i pogromów, jakie spotkały Żydów oraz Niemców, którzy ich bronili. Stawia kilka śmiałych tez mających wyjaśnić bierność niemieckiego społeczeństwa w tej kwestii, obarczając winą zarówno prezydenta Paula von Hindenburga, jak i rządy sprawujące władzę w Republice Weimarskiej w latach 1918-1933. Jego zdaniem, wskutek nieudolnej polityki wewnętrznej stworzono podatny grunt dla rozwoju dwóch skrajnych nurtów ideologicznych w Niemczech: komunizmu i narodowego socjalizmu. W konsekwencji doprowadziło to do demokratycznego przejęcia władzy przez Adolfa Hitlera i NSDAP (na drodze koalicji z konserwatywnym DVP).

Szczególnie zszokowało mnie, w jaki sposób Niemcy, dzięki pieniądzom i różnym koncesjom, kupowały sobie przychylność zagranicznych mediów oraz osobistości ze świata sportu, aby te przymykały oczy na prześladowania w okresie przed i po zimowej oraz letniej olimpiadzie w Niemczech w 1936 roku.

Warto również wspomnieć, że na końcu książki znajduje się bardzo bogata bibliografia, obejmująca zarówno źródła archiwalne, jak i materiały znajdujące się w prywatnych kolekcjach.