Autor: Franciszek M. Piątkowski
Tytuł: Zamawiacz
Wydawnictwo: Self-publishing
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 309
Moja ocena 9/10
Autor: Franciszek M. Piątkowski
Tytuł: Zamawiacz
Wydawnictwo: Self-publishing
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 309
Moja ocena 9/10
Tytuł: Kieszenie pełne ślimaków
Wydawnictwo: Dom horroru
Rok wydania: 2025
„Kieszenie pełne ślimaków” Przemysława Budzińskiego to książka inna niż większość. Choć akcja toczy się w domu opieki, nie jest to smutna czy przesadnie poważna opowieść. Zamiast tego dostajemy ciekawą historię, która łączy obyczaj z humorem, zagadką kryminalną i lekkim dreszczykiem.
Główny bohater, Borys Odmieniec, po trudnym rozstaniu ucieka do Maciejowic, gdzie podejmuje pracę w domu seniora i opiekuje się sędziwym dziadkiem. Miał być spokój, nowe życie i może trochę rutyny, a tymczasem trafia do miejsca, w którym nie wszystko jest takie, jak się wydaje. Wśród pracownic – każda z własnymi problemami i historiami – oraz schorowanych, często porzuconych pensjonariuszy, Borys próbuje odnaleźć swoje miejsce.
Sytuacja zmienia się, gdy jeden z podopiecznych nagle umiera, a chłopak zaczyna podejrzewać, że śmierć nie była przypadkowa. Prowadzi własne śledztwo, które ujawnia, że w tle kryje się stara, nierozwiązana zbrodnia i cicha zmowa milczenia.
Mimo ciężkiej tematyki Budziński nie traci lekkości – książka pełna jest humoru, zabawnych dialogów i trafnych odniesień do popkultury (tak, „zostaw rower, bo mi stracisz” też się tu pojawia). Styl pisania jest swobodny, bardzo współczesny, a język przystępny i nienachalny. Choć elementy grozy pojawiają się dopiero później, nie przeszkadza to w odbiorze – historia wciąga od pierwszych stron, głównie dzięki barwnym postaciom i autentyczności świata przedstawionego.
Autor realistycznie oddaje codzienność pracy opiekuna – bez patosu, ale z szacunkiem i uważnością. To jedno z największych osiągnięć tej powieści. Z kolei zakończenie – przemyślane i nieoczywiste – skłania do refleksji i zostaje w głowie długo po lekturze. Serdecznie polecam ją wszystkim.
Tytuł: Mecha Fiction: Epizod 1
Wydawnictwo: Sinister Project
Rok wydania: 2024
Liczba stron: 216
Moja ocena: 8/10
„Mecha Fiction: Epizod 1” to tytuł czwartej powieści Jarosława Dobrowolskiego, którą miałem przyjemność przeczytać w ostatnich latach. Gatunkowo łączy w sobie elementy science fiction z słowiańskim klimatem.
W roku 2198 świat staje na krawędzi katastrofy humanitarnej i ekologicznej, a instytucja państwa została zniesiona. Potężne korporacje przejęły władzę nad światem i toczą między sobą walkę o pozostałe bogactwa naturalne oraz obszary nadające się do życia. Witek jest jedną z ofiar tego konfliktu. W wyniku ataku terrorystycznego traci matkę, dom oraz władzę w rękach i nogach.
Podczas lektury odniosłem wrażenie, że autor czerpał inspirację z kultowego anime „Neon Genesis Evangelion”, komiksu „Sędzia Dredd” oraz filmu „Pacific Rim”. Mimo to unika powielania schematów znanych fanom gatunku, wprowadzając świeże spojrzenie na tę tematykę. Jednym z najmocniejszych elementów powieści jest jej główny bohater – Witek. Mimo straszliwego wypadku i utraty matki stara się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Uczy się nowych rzeczy, aby odsunąć tragiczne wspomnienia. W finałowej scenie staje przed trudnym wyborem, a decyzja, którą podejmuje, zaskakuje mnie i wydaje się nie do końca racjonalna.
Na uwagę zasługują również czarno-białe ilustracje zamieszczone w książce. Dodają one klimatu powieści i pomagają lepiej wyobrazić sobie potężne maszyny oraz sceny walki z ich udziałem. Starcia robotów z myśliwcami oraz maszynami kroczącymi stanowią, moim zdaniem, najmocniejszy element książki.
Książki Jarosława Dobrowolskiego charakteryzują się lekkością i szybkością czytania. Nie inaczej jest w przypadku „Mecha Fiction: Epizod 1”. Pomimo połączenia futurystycznych i słowiańskich klimatów, narracja pozostaje przystępna nawet dla czytelników mniej zaznajomionych z gatunkiem. Osobiście mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości autor zdecyduje się na kontynuację historii wielkich robotów.
W mojej ocenie "Mecha Fiction: Epizod 1" to pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników ogromnych mechów oraz futurystyczno-cyberpunkowych klimatów.